sobota, 24 października 2015

Od Leeny - CD historii Davida

- Och, tak? - pisnęłam radośnie, prawie podskakując - Pójdę z tobą z miłą chęcią. Nocne spacery rządzą! - uśmiechnęłam się szeroko, kiwając energicznie głową.
Resztę popołudnia spędziłam na pogaduchach z Davidem. Dowiedziałam się, że lubi czytać. Kocha czytać. Dla mnie też to jest całkiem fajna czynność, ale na pewno nie mogę się porównywać z moją siostrą, Sophie. Ona to jest molem książkowym! Zanim wyjechała na studia, nie wychodziła z przyjaciółmi na spotkania, tylko siedziała w piwnicy, czytając książki. Było tam ohydnie zimno, ale przytulnie. Mi piwnica służyła raczej do malowania moich dzieł. Podczas wybuchu wszystko zostało zniszczone, chociaż mój ostatni szkic, który mimo wszystko jeszcze trzymałam wówczas w piwnicy, mimo niewielkim uszkodzeń przetrwał. Wszystkie inne były w moim pokoju i zostały rozsadzone od razu. Tak jak moja rodzina. Uch. Co sprawiło, że akurat tamtej nocy zasnęłam w piwnicy?
- Lubię też jeździć konno - głos chłopaka wyrwał mnie z zamyślań.
- Och, Soso, moja siostra, także. Znalazła stado dzikich koni i często tam przychodzi. - oznajmiłam, patrząc na zachwyconego podobieństwami Davida. W ogóle nie mówię, że mu się spodobała, czy coś w tym stylu, ale ona zawsze miała powodzenie. Może i to ja byłam tą towarzyską, ale ona przyciągała płeć przeciwną swoim urokiem osobistym i tajemniczością. Czasem jej zazdrościłam. - W ogóle to dużo malowałam. - dodałam w nadziei, że i ja zdobędę uznanie kolegi.
- Już przestałaś? - zapytał, zaciekawiony.
- Niestety. Brak płótna, brak farb i pędzli równa się bieda. - westchnęłam smutno - Tylko jedno moje dzieło przetrwało. - wstałam i skierowałam się w stronę mojej niewielkiej sypialni. Zdjęłam ze ściany obraz przedstawiający Sophie. Gdy wyjechała, postanowiłam jej zrobić niespodziankę na następne urodziny i namalować właśnie ją. Brak koloru po prawej stronie obrazu wynikający z przerwanej pracy mocno dawał się we znaki, chociaż... Czy ja wiem? Może pół kolorowa, pół czarno-biała praca wygląda bardziej... artystycznie? - Jak ci się podoba? - uśmiechnęłam się - W ogóle to zaraz będziemy wychodzić, bo się ściemnia - spojrzałam za okno.

David? Sorka, że długo nie odpisywałam, ale miałam problemy z inspiracją XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz