wtorek, 20 października 2015

Od Davida - CD historii Lijtan

Całe popołudnie spędziłem na ganianiu po lesie z nowo poznanymi dziewczynami. Fajnie było poznać kogoś nowego. A pierwszym wrażeniem (to jest cudownym powitaniem i obkładaniem mnie zawiniętego w koc) zarobiły sobie u mnie masę punktów. Świetny pomysł, sam bym na to nie wpadł. Nieco zmęczeni przystanęliśmy pod jednym z rozłożystych drzew. Przerzedziłem włosy i popatrzyłem się na wydeptaną ścieżkę. Jak się domyśliłem, prowadziła ona do mojego domu. Zrobiliśmy jedno, wielkie kółko.
- Może byście się czegoś napiły? - zaproponowałem. - Mieszkam niedaleko, więc to nie problem.
Dziewczyny pokiwały głową i już zaraz staliśmy przed moim domem. Otworzyłem drzwi i wskazałem na kanapę.
- Siadajcie. Może być woda?
- Jasne. - zgodziły się, a ja poszedłem po schłodzoną mineralną. Po chwili wracałem z kuchni niosąc trzy pełne szklanki. Siedząc tam jeszcze trochę pogadaliśmy, pośmialiśmy się i poznawaliśmy. W końcu zauważyłem, że powoli zaczyna zachodzić słońce.
- Jakie macie plany na wieczór? - spytałem uśmiechając się.

Lijtan? Effy?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz