niedziela, 25 października 2015

Od Cezara - C.D. historii Sophie

- Myślę, że masz racje, ale ja i tak wolę zimę - odpowiedziałem pełen przekonania
- Niby czemu? Czarno-biała, nudna, szara, zimna. Paskudztwo - powiedziała z niesmakiem
- Ale nie ma robali - stwierdziłem całkiem poważnie na co Sophie zaśmiała się cicho
- Co? Nie lubisz ich? - zapytała lekko rozbawiona
- No, trudno je lubić, są obrzydliwe, te przebierające odnóża, obrzydliwe głowy, no proszę Cię - dałem zbyt dokładny opis owadów, za który ich fani pewnie teraz mnie znienawidzą
- Znaczy, nie mówię, że się nie zgadzam ale raczej faceci nie mówią takich rzeczy - zauważyła
- Czyli twierdzisz, że jestem mało męski? - zapytałem starając się utrzymać powagę i wyrazić jak bardzo mnie uraziła
- Ależ skąd tylko... - zaczęła jednak jej przerwałem
- Tylko nie masz argumentu - dokończyłem pokazując jej język
Wzruszyła ramionami bezradnie.
- Coś bym znalazła gdybyś mi nie przerywał - odgryzła się
Wywróciłem oczami.
- Okej, przestań tylko winny się tłumaczy - zauważyłem
Szliśmy tak dłuższą chwilę rozmawiając właściwie o niczym, rozmowa do niczego nie prowadziła ale to nie oznaczało, że nie była nudna.
- Może czas już wracać - zaproponowałem bo na rozmowie mogła zejść nam już nawet godzina.

< Sophie?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz