niedziela, 25 października 2015

Od Cezara

Ciemność, czerń i trochę pomarańczy, a to tego mnóstwo chłodu. Jedyne rzeczy, które zapadły mi w pamięć, a potem to palące w oczy światło i kilkoro ludzi, którzy pochylali się nade mną. Przez jedyne światło, które znajdowało się nad nimi nie sposób było zobaczyć ich twarze. Nic więcej. Całe moje wspomnienia. Zmiana czerni w rozjechane białe światło. Gdy otworzyłem oczy na dłużej, kiedy różnokolorowe plamy przestały wędrować przed moimi oczami zobaczyłem światło przebijające się przez korony drzew. Leżałem tak chwilę, może dłuższą, może krótszą. Nie wiem czy było to parę minut czy kilka godzin, czas się zatrzymał. Zostałem tylko ja, piekący ból i obezwładniające zmęczenie. Spróbowałem się poruszyć, ból się natężył, ale złapanie się rzeczywistości było przez to łatwiejsze. Usiadłem z trudem i rozejrzałem się. Najwidoczniej znajdowałem się w całkiem przyjemnym lesie, któremu światło poranka nadało przeuroczą atmosferę. Podniosłem się z ziemi podpierając się o jedno z drzew. Przypomniałem sobie. W końcu. Niewiele, ale jednak. Cezar Salazar. Wróciły kolejne rzeczy, kolejne wspomnienia. Złapałem się za głowę, w którą uderzył okropny ból i znów osunąłem się na kolana. Minęła kolejna chwila zanim doszedłem do siebie i ponownie wstałem. Ból nie tyle ustał co całkiem zniknął. Pamiętałem już część ważniejszych informacji o sobie, o tym co się działo kiedyś, ale dalej nie wiem gdzie jestem i co ważniejsze jak się tu dostałem?
- Kim jesteś? - usłyszałem głos gdzieś za sobą jednak kiedy się odwróciłem zobaczyłem znów jedynie tylko drzewa
Nie odpowiedziałem, wariowałem, słyszałem głosy, brakowało tylko tego bym im odpowiadał.
- Po co przyszedłeś? - kolejny znów za mną
Super, chyba jednak im uległem, temu nieodpartemu strachu przed tym czego nie widzę mimo otwartych oczu, a co słyszę. Ruszyłem biegiem przed siebie.
Dopiero po chwili, dłuższej ucieczce, kiedy zwolniłem poczułem jak coś, lub ktoś rzuca się na moje plecy i przypiera mnie do ziemi. Miałem wrażenie, że zaraz stracę przytomność, ale nie, o nie, dopiero teraz poczułem wszystko nad wyraz wyraźnie. Wcześniej myślałem, że to sen. Wydałem z siebie jęk bólu, jednak nie walczyłem z ciężarem. Oczy miałem zamknięte by nie wpadła mi w nie ziemia ponieważ twarz miałem przyciśniętą do ziemi.
- Kim jesteś? - ktoś powtórzył pytanie.
Nie rozumiałem czemu głosy są tak zniekształcone.
- Cezar Salazar - odpowiedziałem na to.
Znowu spróbowałem się wytrwać, poczułem, że mi się uda. To, co czułem na plecach oberwało mocno z łokcia, na którym spłynęła jakąś ciecz, którą poczułem dopiero kiedy kapnęła z skórzanego rękawa na moją dłoń. Może to krew jeśli to człowiek? Nie miałem czasu się zastanawiać ponieważ znowu straciłem przytomność. Ah, witaj ciemności, żegnaj świecie.

Od Autora:
Cezar doświadczył tutaj czegoś na kształt schizofrenii (na kształt ponieważ ona nie do końca tak działa). Było to spowodowane zbyt częstym mieszaniem się rzeczywistości z snem (tracił przytomność). Dodatkowo ostatnio nie miał za dużo spokojnego kontaktu z innymi ludźmi w czasie, którego mógł porozmawiać. Nie rozpoznaje tutaj ludzi, nie widział także nikogo w lesie i dlatego też głosy były dla niego zniekształcone. Wszystko wydawało się dla niego inne. Prawda była taka, że po prostu ktoś go znalazł mogło to być więcej osób, które wcale nie musiały mieć złych intencji mimo tego, Cezar nie zwracał na to uwagi i zaczął uciekać, a kiedy ktoś go złapał, zapewne złamał mu nos lub przeciął wargę uderzeniem dlatego też druga osoba tam obecna bądź ta, która oberwała uderzyła go dość mocno w głowę co poskutkowało ponownej utracie przytomności. Co było bardzo dobrym posunięciem jednak trochę spóźnionym ponieważ już po wcześniejszym uderzeniu o ziemię nieco otrzeźwiał i nie było to zbyt potrzebne. Tak czy inaczej objawy mu przeszły i jeśli ktoś zechce opisywać dalszą część zamiast przekazać mi pałeczkę to kiedy się obudzi wszystko będzie już z nim okej.

3 komentarze:

  1. Ładne opowiadanie :3
    ~ Leena/Soso

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks ;)
      Osobiście jak dla mnie wyszło nie najgorzej, chyba xd
      Jak ktoś odpisze to bd ok ^^

      Usuń
    2. Ja coś tam napisałam xdd

      Usuń