wtorek, 20 października 2015

Od Leeny - CD historii Christophera

- Co? Już do domu? - jęknęłam, robiąc smutną minę. Christopher uśmiechnął się szeroko.
- Lepiej tak. Kto wie, co za badziewie może czyhać po nocy w tym lesie - westchnął, rozglądając się wokół - Ściemnia się już.
- To chociaż złóż mi wizytę. Bardzo proszę... - dodałam, robiąc maślane oczy, wprowadzając przy tym mężczyznę w rozbawienie.
- No niech ci będzie.
Całą drogę pokonałam w radosnych podskokach, więc to nic dziwnego, że gdy weszliśmy do środka, upadłam na kanapę ze zmęczenia. O dziwo Lucasa nie było w środku, pewnie załatwiał jakieś tam ważne sprawy gdzieś indziej.
- Ale ten wybuch był okropny... - sapnęłam, chcąc nawiązać jakikolwiek temat. Chris odwrócił głowę w moją stronę.
- Jaki wybuch?
- Ten, który zabił pół świata - przekrzywiłam głowę - w tym moją rodzinę. Byliśmy naprawdę bardzo blisko miejsca wybuchu. Jaka szkoda.
- Jak to się stało, że i ciebie nie wysadziło? - Christopher podszedł parę kroków i również usiadł na kanapie.
- Spałam w piwnicy. Akurat tej nocy malowałam obraz i jakoś zasnęłam na dole. Zabawny zbieg okoliczności - uśmiechnęłam się blado - Ale reszta umarła. Oprócz Sophie. Ona akurat wyjechała wtedy na studia, nie wiem, co z nią teraz jest... - westchnęłam, spuszczając lekko wzrok - A jaka jest twoja historia?


Chris?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz