niedziela, 1 listopada 2015

Od Genevieve - CD historii Davida

Przewróciłam oczami, ale przyjęłam syrop. Nalałam sobie odrobinkę na łyżkę i wsadziłam ją do ust. Prawie natychmiast się skrzywiłam. Smak przypominał mieszankę wymiocin i truskawek, ale połknęłam wszystko w całości. Naturalnie, prawie natychmiast to zwróciłam.
- Okropieństwo. Jak ktoś może takie coś pić?
- Wybacz, że nie produkują teraz smacznych syropów - mruknął z ironią. - Sklepy są nieco opustoszałe, a większość marketingowców nie żyje. To chyba wystarczający powód, nie? Cieszmy się, że mamy cokolwiek - jego spojrzenie złagodniało. - Lepiej się prześpij.
- Właściwie to nie jestem zmęczona - oznajmiłam, przekrzywiając głowę. - Możemy porozmawiać?
- O czymś konkretnym? - zmarszczył brwi.
- Nie koniecznie - westchnęłam. - Po prostu, co pewnie jest dziwne, nie chcę zostawać sama. Zwykle nie lubię mieć towarzystwa, jak już pewnie zauważyłeś, ale cóż mogę zrobić... Właściwie to, dlaczego postanowiłeś się mną zająć po tym, jak cię potraktowałam? Nie zrozum mnie źle, ale wiem, że jestem straszliwą suką.

David?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz